Co do naszego meczyku ze Strazakiem

to wolalbym go niekomentowac ale mysle ze kazdy chcialby dowiedziec sie co mialo miejsce
1sza polowa dwie kontry strazaka przegrywamy 2;0
okolo 25 minuty ewidentny karny na naszym zawodniku lecz sedzia niewzruszony nakazuje grac dalej dzwiek buta o deski bylo slychac u nas w Kobierzynie
Minuta 30 kolejny ewidentny karny , zawodnik lapany w pol. Sedzia twierdzi iz symylacja i nasz napastnik dostaje zolta kartke minuta 35 strzelamy bramke kontaktowa na 2;1. minuta 40 kolejny faul w polu karnym sedzie po raz enty nie dyktuje karnego, jednemu z naszych puszczaja nerwy druga zolta kartka i konczymy 1sza polowe w 10tke
2ga polowa szybko strzelona bramka

tym razem z rzutu karnego obronca strazaka odbija pilke reka ( nie mogl sedzia podjac innej decyzji choc zastanawial sie grobo ponad 20 sekund. jest 2;2 . Cala druga plowa to walka walka i jeszcze raz walka mecz przedluzony o 3 miniuty ;ecz sedzie nie ma ochoty go konczyc. minuta 96 pilka w narozniku boiska strazaka trzymana przez naszego zawodnika. strazak ybija ja na 30 metr idzie pilka w pole karne spada pod nogi napadziora i jest 3;2

euforia itd Strazak zalamany

po czym puszczaja im nerwy i dochodzi do ekscesow .
PRACA ARBITRA POZOSTAWIA WIELE DO ZYCZENIA!!!